Grafika, na białym tle napis: Dlaczego ECS pracuje ciężej podczas pandemii COVID - 19? oraz zieloną linią i logo Medicana Centrum Terapii Medyczna Marihuana w lewym dolnym rogu.
Aktualność

ECS pracuje ciężej podczas pandemii?

Publikacja: 29 listopada, 2021

Obowiązek noszenia maseczek podczas pandemii COVID-19 ma licznych zwolenników, ale też przeciwników. Bez wątpienia maski ochronne nie należą do wygodnych, jednak za cenę zdrowia większość z nas decyduje się na ich stosowanie. Na pewno w jakimś stopniu chronią przed zakażeniem wirusem, jednak czy są nieszkodliwe dla naszego organizmu?

Podczas chodzenia w maseczce oddychamy powietrzem wydychanym z naszych płuc. Jak wiadomo, wraz z nim oczyszczamy organizm z trujących gazów m.in. dwutlenku węgla. Powrót zanieczyszczonego powietrza sprawia, że nasze organy wewnętrzne – w tym układ endokannabinoidowy (ECS) – zmuszone są do wytężonej pracy. Również w momencie, kiedy dojdzie do zakażenia, receptory kannabinoidowe mogą okazać się znaczące w walce z wirusem COVID-19.

Badacze postanowili przyjrzeć się temu zjawisku. 

Czy zatrucie dwutlenkiem węgla w maseczce jest prawdopodobne? 

Wyniki badań dotyczące zawartości dwutlenku węgla w organizmie przy noszeniu maski i bez niej są sprzeczne.

W zeszłym roku przeprowadzono testy porównawcze stężenia CO2 w krwi pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) i ich lekarzy po odbyciu 6-minutowego spaceru. Wyniki wskazywały na brak znaczących różnic w zawartości dwutlenku węgla w przypadku założenia maski u obu grup.

Warto jednak zauważyć, że CO2 przenika z płuc do krwiobiegu w niewielkim stopniu. Dlatego też, powyższe badanie może być obarczone błędem. Zwłaszcza, jeśli przyjrzymy się wynikom pomiarów bezpośrednio w wydychanym powietrzu. 

Badania naukowe

W badaniu z 2015 roku uczestnicy wykonywali krótki zestaw ćwiczeń w maskach typu KN95. Stwierdzono zmniejszenie ich objętości oddechowej, a dodatkowo niższą o 3,2 proc. zawartość tlenu i wyższe stężenie dwutlenku węgla o 8,9 proc w wydychanym powietrzu. Wskazuje to na wzrost metabolizmu tych związków, co wymaga od organizmu wzmożonego wysiłku.

Wyniki innych badań dotyczyły możliwości wystąpienia hiperkapni, czyli znacznego podwyższenia CO2 prowadzącego do:

  • hiperwentylacji,
  • przyspieszenia akcji serca,
  • omdleń.

Testy również potwierdziły wzrost stężenia dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu, jednak nie w stopniu prowadzącym do zatrucia. Należy zaznaczyć, że były one wykonywane po zaledwie 30 minutach noszenia maski. Autorzy badania wskazują również, że na wynik ma wpływ odległość maseczki od ust.

Układ endokannabinoidowy a walka z koronawirusem 

Układ endokannabinoidowy (ECS) jest odpowiedzialny za liczne procesy w naszym organizmie, w tym związane z odpornością.

Grafika, na czarnym tle mężczyzna w maseczce z przyciskiem odtwarzania. ECS pracuje ciężej podczas pandemii? medicana.pl Centrum Terapii Medyczna Marihuana
ECS pracuje ciężej podczas pandemii?

Badania na gryzoniach wskazują, że aktywacja receptorów CB1 jest konieczna do rozpoczęcia walki z każdą infekcją. Z kolei receptory CB2 mają działanie immunosupresyjne i zapobiegają uszkodzeniom powodowanym przez bakterie między innymi podczas sepsy. Choroba ta często powoduje problemy z układem oddechowym, tak samo jak koronawirus. Testy potwierdziły – myszy, u których pobudzono do pracy układ endokannabinoidowy zdecydowanie lepiej poradziły sobie z zakażeniem, a ich śmiertelność była niższa.

Badania dotyczące roli ECS w zakażeniu koronawirusem nie są jeszcze rozległe, jednak w przypadku innych płucnych chorób wirusowych jego terapeutyczne działanie miało duże znaczenie. W mysim modelu zakażenia RSV, czyli wirusem syncytialnym układu oddechowego, aktywacja receptora CB2 zmniejszała objawy choroby poprzez wpływ na układ odpornościowy.

Z kolei podanie gryzoniom agonisty CB1 ograniczyło powikłania płucne, a iniekcja antagonisty tego receptora wpłynęła na wzrost liczby komórek immunologicznych w okolicach zaatakowanych tkanek.

Konopie w walce z zakażeniem COVID-19

W przypadku zakażenia koronawirusem dochodzi do wyrzutu komórek prozapalnych zwanych cytokinami. Powodują one ciężki stan zapalny, który w medycznym żargonie określany jest mianem “burzy cytokinowej”. Wpływa niekorzystnie na cały organizm, zwłaszcza na tkanki płuc, które ulegają nieodwracalnemu zwłóknieniu. Często prowadzi do śmierci.

Medyczna marihuana ma działanie przeciwzapalne, które zmniejsza ilość groźnych cytokin. Badanie wykonane w styczniu tego roku potwierdziło, że gatunek Cannabis Sativa zawierający THC redukuje liczbę dwóch głównych rodzajów prozapalnych komórek – TNF i IL-6. Odpowiadają one za powstawanie zwłóknień, blizn na płucach oraz niewydolność oddechową.

Również CBD wykazuje właściwości, które mogą pomóc w zwalczaniu burzy cytokinowej. Wskazuje na to badanie przeprowadzone na myszach z objawami ARDS, czyli zespołu zaburzeń oddechowych występującego również wskutek zakażenia COVID-19. Podanie zwierzętom CBD znacznie obniżyło ilość cytokin prozapalnych oraz poprawiło wydolność płuc.

Układ endokannabinoidowy ma wpływ na odporność oraz odpowiedź organizmu w przypadku zakażenia wirusowego. Jednak osoby regularnie zażywające marihuanę, zarazem w celach medycznych, jak i rekreacyjnych, nie mogą uważać się za odporne na COVID-19. Nie należy zwiększać spożycia konopi ze względu na sytuację pandemiczną. Nadal potrzeba więcej badań, aby potwierdzić terapeutyczny wpływ fitokannabinoidów w przypadku zakażenia COVID-19. 

Zapisz się do newsletter